Krystyna Psota – o twórczości

IMG_1393Pani Krystyna Psota jest członkinią Koła Gospodyń Wiejskich w Jejkowicach od lat 80. Swoimi umiejętnościami i pasjami dzieli się z pozostałymi paniami.
PD: Co jest największą pani pasją?
KS: Przede wszystkim robótki ręczne i układanie tekstów piosenek, opowiadań. Od czasów szkolnych lubiłam zajmować się robótkami ręcznymi. Robię na szydełku i drutach. W szkole nie lubiłam czytać lektur, a koleżanka nie lubiła takich robótek. Więc umówiłyśmy się – ona czytała na głos lektury, a ja jej robiłam prace ręczne – szaliki, chusteczki. Najbardziej lubię robić serwetki. W szkole jeszcze nie układałam tekstów. Później samo przyszło. Po mamie mam zamiłowanie do robótek ręcznych, ale pieńni to raczej nie tworzyła.
PD: A jak powstaje taki tekst piosenki?IMG_1402
KS: Piszę czasami przez miesiąc, a czasami w ciągu jednego dnia. Najwięcej pomysłów przychodzi w nocy. Biorę kartkę, długopis i latarkę, żeby nie świecić światła i innym nie przeszkadzać. A co przyjdzie trzeba od razu zapisać, bo rano to już byłoby po wszystkim.
Kiedy już wymyślę całość przekazuję do koła, rozmawiamy – czy te słowo mogą zostać – zawsze zostają przyjęte bez poprawek. Pierwszy tekst ułożyłam Robertowi na Barbórkę. Potem były opowiadania i teksty na dożynki.
PD: Zdobyła pani II miejsce na konkursie Żuroklety. Jakie to uczucie?IMG_1399
KS: Bardzo miłe. Byłam bardzo zaskoczona, nie liczyłam na to.
PD: Czym się pani zajmuje na codzień?
KS: Zajmuję się gospodarstwem domowym. I cały czas albo szydełkuję, albo robię na drutach. Ostatnio również zajęłam się wikliną papierową, z której tworzę ozdoby świąteczne np. choinki.
PD: Czy rodzina angażuje się w pani pasje?
KS: Tak. Ostatnio wnuczka zaczęła pomagać przy obcinaniu kłosów podczas wyplatania korony na dożynki.
PD: Dziękuję bardzo za rozmowę

Piosenka o Jejkowicach /Krystyna Psota/
Wele Rybnika, jest wieś niemała
taka jest piękna i taka wspaniała
Wszyscy ją lubią i o nią dbają
Tak się nią cieszą i ją kochają

Jest Urząd Gminy z urzędnikami
Są też dwie szkoły dyrektorami
I gospodynie w kole działają
co w piękne stroje się ublekają

Na górce kościół jest okazały
co wita wiernych swymi dzwonami
Farosz z wikarym o niego dbają
Zbłąkane owce wciąż nawracają

Jest też remiza w swoje ….
co wciąż czuwają nad mieszkańcami
A fojermany morowe chłopy
są do kochanio i do roboty

Piosenka o stroju śląskim /Krystyna Psota/
O stroju nasz śląski, my ciebie cenimy
Na każdą okazję, w ciebie się stroimy

Śląsko gospodyni, jako kwiat rozkwita
Kiedy ludowy strój, na siebie przyblyko,

Spódnica jest długo, w pasie fałdowano,
Bluzka śnieżnobiało, koronką przybrano

Na szyi korali, sznurek się czerwieni
Fartuch w piękne kwiaty, to strój naszej ziemi

Już nasze starzyki, za Śląsk krew przelali
A my tej tradycji, zapomnieć nie damy

Niech gwara i śpiewki na cały świat płynie
Niech śląsko tradycjo nigdy nie zaginie

IMG_1400

IMG_1410

IMG_1395


Rozmawiała z panią Krystyną Psotą Paulina Dróżdzel i Beata Matuszek

Reklamy